Budapeszt na przedłużony weekend - co zobaczyć?
Budapeszt to fantastyczne miejsce do poznania węgierskiej kultury, architektury, historii oraz na relaks w czasie przedłużonego city break. Jak tam się dostać, gdzie jeść i co robić – przedstawiam poniżej.
Miałam to szczęście być w Budapeszcie 2 razy. Pierwszy był tak dawno, że jedyne, co zapamiętałam, to kąpiel w termach Szehenyi oraz zauroczenie budynkiem parlamentu. Drugi raz był całkiem niedawno, bo w 2024r. i wtedy to zabawiliśmy w Budapeszcie już dłużej, dokładniej go poznając.
Jak dojechać?
My postawiliśmy na … pociąg. Tak, tak, do Budapesztu jedzie bezpośredni pociąg z Polski, konkretnie z Warszawy. Bilet kosztował nieco ponad 90 zł, podróż trwała ok. 11h. Można jechać nocą i za dnia; my wybraliśmy dzień. Pamiętam, że Wars był zepsuty, a w jednym z wagonów ogrzewanie nie działało.. Na szczęście na trasie zostały dołączone wagony czeskie i węgierskie i to już był wyższy komfort podróży.
Aha!
Jeśli – podobnie jak ja – postanowicie zmienić miejsce w pociągu, to pamiętajcie, że na takich trasach wagony są przyczepiane i odczepiane. Jeśli nie chcecie skończyć podróży w nieplanowanym miejscu, to musicie być czujni przy postojach i słuchać komunikatów.
Gdzie spać?
Do znalezienia noclegów posłużył nam serwis Airbnb. Znaleźliśmy pokój w dość dużym mieszkaniu, całkiem blisko historycznej części miasta. W czasie całego pobytu przemieszczaliśmy się na piechotę, więc lokalizacja była istotna 🙂
Co zobaczyliśmy?
Dzień 1
Opera Państwowa – Bazylika Św. Stefana – Buty na Brzegu Dunaju – Parlament i plac dookoła
Dzień 2
Dzień: Central Market Hall – Most Wolności – Wzgórze Gellerta + Cytadela – Pałac Królewski – langosze
Po zmroku: Park Varosliget, a w nim: Plac Bohaterów – zamek Sándor Károlyi de Nagykároly – zamek Vajdahunyad
Dzień 3
Wyspa Małgorzaty – Parlament – kołacze – miasteczko Szentendre
Do Szentendre dojechaliśmy pociągiem podmiejskim, bilet kosztował jakieś grosze. Miasteczko jest klimatyczne, z kościołem na niewielkim wzgórzu, małymi sklepikami z rękodziełem, promenadą nad Dunajem. Warto tam podjechać, by zobaczyć inne Węgry, niż te stołeczne.
Dzień 4
Cmentarz Kerepesi – obejście tego zabytkowego cmentarza zajęło nam kilka godzin. Mnóstwo nagrobków jest nieprawdopodobnie pięknych – misternie wykonanych, pełnych symboli, emocji i czci oddanej zmarłemu. Może cmentarze nie są miejscem, o których myślimy, gdy układamy plan wyprawy, ale ten warto odwiedzić, jeśli ma się dodatkowe kilka godzin będąc w Budapeszcie.
Budapeszt jest w mojej TOP 5 najpiękniejszych i najciekawszych miast do zwiedzania. Z chęcią wróciłabym tam jeszcze raz, a to mi się nie zdarza. Warto zwiedzać je za dnia, ale również wieczorem, gdy podświetlone budynki malowniczo odbijają się w Dunaju.
Myślisz o innym kierunku np. na Majówkę? Przeczytaj koniecznie o naszej Majówce w Czechach!
